Nintendo i spółka zapraszają wszystkich do wspólnej rozróby. Mieliście ochotę kiedyś przywalić uśmiechniętemu Pikachu? Posługując się Bowserem zmiażdżyć Mario? Wszcząć bójkę pomiędzy Peach i Zeldą (ale bez udziału kisielu)? Macie ku temu okazje w grze Super Smash Bros. Melee zapraszam do recenzji.
Otwieramy kolejny z zaplanowanych działów Retroage. W przyszłości w "Materiałach Promocyjnych" znajdziecie ulotki, foldery, plakaty reklamowe, a także materiały video ze specjalnych promocyjnych VHS'ów. Co takiego przygotowalismy na dzisiaj? Zapraszamy do środka.
Gry na wyłączność są magnesami przyciągającymi graczy do danej platformy sprzętowej, gdyż nie tylko są dostępne na jednej z konsol, ale także często wyciągają siódme poty ze sprzętu na którym się ukazują. Killzone 2, bo o tym tytule mowa - to obowiązkowa pozycja każdego posiadacza PlayStation 3. Wykonanie tej gry prawie równe jest ideałowi, a wrażenia z rozgrywki są niesamowite i bardzo pozytywne. Krótko mówiąc – zapraszamy do przeczytania recenzji tej gry.
Dział Sega Master System od momentu powstania cały czas świecił pustkami jeśli chodzi o zdjęcia gier. Nadrabiamy te zaległości i na początek wrzucamy paczkę dziesięciu gier. Już niedługo kolejna porcja od emde, a póki co warto zapoznać się z dzisiejszymi nowościami. Listę dodanych gier znajdziecie w rozwinięciu.
Z dniem dzisiejszym otwieramy na retroage nowy dział pod nazwą Retrospekcja. Trafiać będą do niego krótkie sentymentalne artykuły o wspomnieniach produktów i wydarzeń z przełomu lat ‘80 i ’90 ubiegłego wieku. Uraczymy was więc opisami tego co większość leciwych retrograczy lepiej lub nieco gorzej pamięta ze swojej młodości. Całość w założeniu ma być na wesoło i z przymrużeniem oka dlatego mamy nadzieje, że taka mała odmiana raz na jakiś czas przypadnie wam do gustu. Zaczynamy od hitu okresu późnego PRLu – butów Relaks.
W zaprzyjaźnionym serwisie karawana.eupojawił się ciekawy konkurs, który powinien zainteresować przede wszystkim posiadaczy Nintendo Wii. Do wygrania jest uznana zarówno przez graczy jak i krytyków rewelacyjna gra Okami. Aby wziąć udział w zabawie wystarczy odpowiedzieć na proste pytanie: jak według Ciebie będzie wyglądać wirtualna rozrywka za 20 lat? Po więcej szczegółów odsyłamy na karawanę.
Witam ponownie po dłuższej nieobecności. Mam do przekazania dwie informacje: dobrą i złą. Zacznijmy od dobrej – dziś na retroage trafia pierwsza recenzja gry na Xboxa! I to nie byle jakiej. Podjąłem się bowiem opisania Ninja Gaiden spod skrzydeł Tecmo. Efekty sprawdźcie sami.
Zła informacja? Prawdopodobnie jest to ostatni materiał mojego autorstwa tutaj (nie, nie przenoszę się do konkurencji). Powodów nie warto omawiać, ale chciałem podziękować Gimiakowi za to, że dał mi szansę wkładu w rozwój serwisu, co było świetną zabawą, a niekiedy też ciężką pracą. Szkoda opuszczać „statek matkę”, szczególnie, że portal radzi sobie świetnie, zatem żegnam się z bólem serca i życzę retroage, żeby w przyszłości zbytnio się nie zmieniało i zachowało swój nieco undergroundowy klimat. Do zobaczenia!
Gorące lato, wakacje. Jeśli mamy dużo czasu wybieramy się nad morze, na plaży mnóstwo piasku… albo w góry, a najlepiej jeszcze wyżej, hardcorowo polatać w przestworzach. A jak ktoś siedzi w domu albo w pracy i ma zły dzień także znajdzie u nas jakiś filmik dla siebie.
Donkey Kong Junior to jedna z gierek elektronicznych składających się na serie produktów pod wspólną nazwą Mini Classics firmy Nintendo. Jest to odświeżona wersja hitu o tym samym tytule wydanego w 1983 roku w serii Game & Watch (model Donkey Kong Jr. CJ-93). Styl zobowiązuje, więc konsolka mimo że stosunkowo świeża to wyposażona jest podobnie jak jej starszy brat w leciwy ekranik ciekłokrystaliczny z kolorowym szkicem w tle. Różnica polega głównie na tym, że teraz otrzymujemy bardzo pomniejszone urządzenie w formie breloczka do kluczy o wymiarach 6,5 cm x 4,5 cm. W co tym razem wpakował się sympatyczny małpiszon? Tego dowiecie się z poniższej recenzji Donkey Kong Junior.