Czy jest ktoś, kto nie grał w
Mortal Kombat? Nie wyobrażam sobie tego, ale pewnie mÅ‚odsi gracze mogÄ… serii nie kojarzyć, bowiem wraz z nastaniem nowego tysiÄ…clecia bardzo mocno podupadÅ‚a, a można by nawet zaryzykować stwierdzenie, że poleciaÅ‚a ostrym lotem koszÄ…cym w dóÅ‚. Nie jest to już tak znaczÄ…ca marka jak przed laty, ale warto wiedzieć, że swego czasu byÅ‚a niezwykle popularna i sprzedawaÅ‚a siÄ™ praktycznie sama, bo najlepszÄ… reklamÄ™ robili jej sami gracze. Wspomnieć też należy, że na fali popularnoÅ›ci seria
Mortal Kombat dorobiÅ‚a siÄ™ dwóch peÅ‚nometrażowych filmów, serialu, filmów animowanych, stosu figurek i bóg wie czego jeszcze. Sukces to nie byle jaki i choć popularność przypisuje siÄ™ jej gÅ‚ównie za sprawÄ… brutalnoÅ›ci to i polityka wydawania gry na niemal wszystko co potrafiÅ‚o grÄ™ uciÄ…gnąć też nie byÅ‚ tu bez znaczenia.
Przejdźmy jednak do sedna z maÅ‚ym wstÄ™pem dla tych, którzy gry nie kojarzÄ….
Mortal Kombat to klasyczna bijatyka jeden na jednego z całą gromadkÄ… postaci do wyboru, z których każda ma unikalny zestaw ciosów specjalnych i co najważniejsze ekstremalnie krwawe i brutalne wykoÅ„czenia przeciwnika na koniec walki. Zadaniem gracza jest pokonanie wszystkich oponentów, którzy startujÄ… w turnieju i zmierzenie siÄ™ z koÅ„cowym bossem. CaÅ‚ość okraszona jest hektolitrami krwi lejÄ…cych siÄ™ po każdym zadanym ciosie.
Mortal Kombat Trilogy to ostatnia dwuwymiarowa odsłona serii i jest swoistym podsumowaniem, bowiem występują w niej wszyscy zawodnicy ze wszystkich trzech części. Do dyspozycji graczy oddano 30 postaci plus jedną ukrytą (
Khameleon – wojowniczka ninja odmienna od wystÄ™pujÄ…cych w pozostaÅ‚ych częściach mÄ™skiej wersji
Chameleon). WiÄ™kszość z wojowników jest bardzo mocno zróżnicowana i zazwyczaj reprezentujÄ… oni odmienne szkoÅ‚y walki, a co za tym idzie różne style. Różnorodność dotyczy wiÄ™c nie tylko ich wyglÄ…du ale też pozycji w jakiej walczÄ… i ciosów jakie zadajÄ…. Prócz klasycznego (ale bardzo urozmaiconego) zestawu z serii pięściÄ… w ryj czy laczek z póÅ‚obrotu, postacie posiadajÄ… ciosy specjalne (po ok. 3-4 na postać). Uaktywnia siÄ™ je tajnÄ… karkoÅ‚omnÄ… kombinacjÄ…, a efekty ich wykonania sÄ… przeróżne. Od specyficznych ciosów typu wÅ›lizg, przewrotka, super skok czy „piÄ…chÄ… po jajach”, przez używanie broni aż po teleporty i czary w postaci bÅ‚yskawic bÄ…dź ognistych kul.
Duża ilość postaci pociÄ…ga za sobÄ… konieczność wymyÅ›lenia nowych ciosów jak i finiszów dla każdej z nich. Dochodzimy tym samym do momentu, w którym okazuje siÄ™, że dobrych pomysÅ‚ów zaczyna brakować, przez co wiele z fatality jest tak wymyÅ›lna, że aż absurdalna, żeby nie powiedzieć gÅ‚upia. Kto by jednak zwracaÅ‚ na to uwagÄ™. Nadal można wyrywać koÅ„czyny, ciąć, szlachtować, patroszyć niczym prosiaka, wysadzać, palić, zamrażać, miażdżyć i co tylko przyjdzie wam jeszcze do gÅ‚owy... A propos gÅ‚owy to jÄ… również można oderwać. Trzeba być naprawdÄ™ niespeÅ‚na rozumu, aby wymyÅ›lić te wszystkie bestialskie sceny mordowania przeciwnika. Oprócz dwóch fatality na każdÄ… z postaci dochodzÄ… jeszcze pozostaÅ‚e wykoÅ„czenia:
Babality,
Friendship,
Animality,
Brutality oraz tzw.
Stage Fatality, czyli finisze możliwe do wykonania tylko na konkretnych planszach z wykorzystaniem jej elementów (np. kolce, kwas lub przejeżdżajÄ…cy pociÄ…g). Dla każdego coÅ› (nie)miÅ‚ego.
W
Mortal Kombat Trilogy obecny jest również Å›wietny system kombosów znany z trzeciej odsÅ‚ony gry. SÄ… to serie perfekcyjnie zadanych kilku ciosów pod rzÄ…d, których nie może zablokować przeciwnik. DajÄ… one nie tylko mnóstwo satysfakcji, ale też dodatkowo zabierajÄ… sporo energii, wiÄ™c warto z nich korzystać.
Postacie siÄ™ dość dobrze zbalansowane, choć wydaje mi siÄ™, że niektóre nieco odstajÄ… od reszty możliwoÅ›ciami łączenia kolejnych ciosów specjalnych z kombosami, przez co majÄ… nieznacznÄ… przewagÄ™. Nie każdy bÄ™dzie jednak potrafiÅ‚ od razu wykorzystać wszystkie zalety postaci, bowiem
Mortal Kombat z pewnoÅ›ciÄ… nie należy do gier prostych. Do skutecznej walki niezbÄ™dne jest perfekcyjne opanowanie 6 przycisków (bieganie, blokowanie i po dwa na uderzenia rÄ™koma i nogami). CaÅ‚ość wymaga poÅ›wiÄ™cenia sporej liczby czasu na tzw. masterowanie nie tylko ciosów specjalnych i kombosów, ale również wyrafinowanych technik walki. Trening czyni mistrzem, wiÄ™c jeÅ›li chcecie liczyć siÄ™ w turnieju to musicie ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć.
EsencjÄ…
Mortal Kombat Trilogy jest oczywiÅ›cie tryb multiplayer. Oprócz klasycznego obicia mordy koledze siedzÄ…cemu na krzeseÅ‚ku obok można zorganizować też turniej i pokazać wiÄ™kszej iloÅ›ci zgromadzonych, kto tu tak naprawdÄ™ rzÄ…dzi. Å»ywi gracze sÄ… zasadniczo dużo bardziej wymagajÄ…cymi przeciwnikami niż ci sterowani przez konsolÄ™, wiÄ™c zabawa na dÅ‚ugie godziny murowana. OsobiÅ›cie mogÄ™ Å›miaÅ‚o powiedzieć, ze stoczyÅ‚em z całą pewnoÅ›ciÄ… parÄ™ tysiÄ™cy pojedynków w opisywanym Mortalku i nie żaÅ‚uje ani chwili spÄ™dzonej z tÄ… grÄ…, a już na pewno pieniÄ™dzy na niÄ… wydanych.
Czym wyróżnia siÄ™ wersja
Mortal Kombat Trilogy dla
Nintendo 64 na tle innych platform? Z całą pewnoÅ›ciÄ… oszczÄ™dzono graczom przydÅ‚ugich loadingów. Niestety daje o sobie znać kiepski dźwiÄ™k, o którym wspomnÄ™ nieco wiÄ™cej za chwilÄ™. Niektóre z postaci, które na innych platformach dostÄ™pne sÄ… w różnych wersjach (
Sub Zero, Raiden,
Kano,
Jax i
Kung Lao), na
N64 możliwe sÄ… do wyboru tylko w jednej wersji. Połączono ze sobÄ… niektóre z plansz, dziÄ™ki czemu można wyrzucać przeciwnika w górÄ™ na wiÄ™cej niż jedno piÄ™tro. Reszta to w zasadzie detale, bo z jednej strony brak np.
Goro, ale za to niektóre z postaci majÄ… nowe ciosy specjalne niedostÄ™pne w żadnych innych wersjach (np.
Kung Lao czy
Raiden). Nie sÄ… to jednak na tyle istotne kwestie aby poruszać je w tak krótkiej recenzji.
Na pierwszy rzut oka grafika jest całkiem przyzwoita. Co prawda od gry 2D można by oczekiwać wysokiej rozdzielczości ale zamiast kręcić nosem powinniśmy się cieszyć, że jakikolwiek z klasycznych Mortali trafił na
Nintendo 64. W momencie wydania gry (rok 1996) konkurencja od bijatyk przesiadła się w pełni na 3D i w zasadzie poza
Street Fighterem i garstkÄ… gier beat’em up na
Neo Geo okazuje się, że
Mortal Kombat Trilogy jest ostatniÄ… tego typu grÄ…. Animacja jest wiÄ™c caÅ‚kiem dobra, ale raczej dla produktu z pierwszej poÅ‚owy lat dziewięćdziesiÄ…tych. Na rynku królujÄ… w tym czasie
Tekken,
Virtua Fighter i inne trójwymiarowe bijatyki.
Midway spóźniÅ‚o siÄ™ ze swojÄ… grÄ…, tym bardziej, że niewiele nowego wnosi ona do gatunku. Ot odgrzane trzy części połączone w jednÄ… caÅ‚ość i sprzedane ponownie. Jak wspomniaÅ‚em graficznie jest caÅ‚kiem przyjemnie dla oka, ale od konsoli z takÄ… mocÄ… jak
Nintendo 64 oczekuje się czegoś dużo lepszego. Digitalizowane postacie nie bawią już tak bardzo i pozostawiają spory niedosyt.
Oprawa dźwiękowa to zdecydowanie pięta achillesowa
Mortal Kombat Trilogy na
N64. Wyraźnie zabrakÅ‚o miejsca na kartridżu na upchanie muzyki i odgÅ‚osów w wysokiej jakoÅ›ci. Dostajemy wiÄ™c audio, które niejednokrotnie zakÅ‚uje nas po uszach. Muzyka jest raczej z tych ponurych, utworzona gÅ‚ównie z niskich tonów i lecÄ…c sobie gdzieÅ› tam w tle niespecjalnie przeszkadza. Same gadki „komentatora” pozostawiono w zasadzie bez zmian, ale caÅ‚a reszta odgÅ‚osów w trakcie walki, woÅ‚a wrÄ™cz o pomstÄ™ do nieba. Jedyne dobre, co z tego wynikÅ‚o to chyba fakt, że ostatecznie nie obciÄ™to żadnego z sampli, wiec posiadacze
Nintendo 64 dostali komplet tyle, że z dźwiękami gorszej jakości.
Mimo kilku dość poważnych uchybieÅ„ ze strony twórców
Mortal Kombat Trilogy, warto powiedzieć sobie szczerze – to wciąż jest prawdziwy
Mortal Kombat. Piekielnie krwawy, piekielnie brutalny, piekielnie szybki i przede wszystkim piekielnie wciągający. Może i w momencie wydania trącił już nieco myszką, ale fani Mortala i tak to kupią. W końcu to wszystkie trzy najlepsze części tej sławnej serii złożone w jedną całość.
Komentarze
pamietam ze sie zesmy za mlodu zagrywali w Mortal Kombat Trilogy na N64 właśnie i gra była świetna ... pamietam tez jakies Mortal Kombat na amidze w latach podstawowki (pewnie MK2). Na amidze bodajze na 4dyskietkach
Gre na N64 stracilem, bo pozyczylem jakiemus kolesiowi, ktory mial pozyczone N64 od jakiegos swojego kolegi. Oczywiscie wymiane zrobilismy Mortal Kombat Trilogy za Donkey Kong 64 z Expansion Pakiem. Po jakims miesiacu koles sie nie odzywal / a wiedzialem gdzie mieszka i okazalo sie ze oddal juz swojemu koledze konsole z moim MKT (ja za to mialem DK64+EP). W sumie typ byl z osiedl obok, z widzenia kojazony ... no coz, gre juz mialem ograna, wiec pozniej juz mi nie byla przydatna - choc jakbym mial, to pewnie bym jeszcze gral... ale i tak na tym zle nie wyszedlem, bo DK64 sprzedalem drozej
ale gre Mortal Kombat Trilogy wspominam milo.