|
Autor: Ukukuki
|
|
środa, 09 czerwca 2010 03:01 |
Odsłon: 913
|
| Monster in My Pocket zostaÅ‚ stworzony przez mistrzów tamtego okresu, firmÄ™ która miaÅ‚a praktycznie same hity na swoim koncie, uznane i doceniane Konami. Sam pomysÅ‚ nie wziÄ…Å‚ siÄ™ znikÄ…d, gra powstaÅ‚a na podstawie serii zabawek, a wÅ‚aÅ›ciwie figurek, kart czy komiksów. Jak wiadomo gdy spoÅ‚eczeÅ„stwo podÅ‚apie pomysÅ‚, to w ruch idzie caÅ‚a machina majÄ…ca za zadanie nabić jak najwiÄ™cej kasy wÅ‚aÅ›cicielowi licencji. A jeÅ›li przy okazji skorzystajÄ… gracze to czemu nie? Gra zostaÅ‚a wydana w 1991 roku na NESa, czyli rok po ukazaniu siÄ™ pierwszej serii figurek Monster in My Pocket. Niech te suche fakty posÅ‚użą za poczÄ…tek jak i zachÄ™tÄ™ do dalszej lektury.
|
Monster in My Pocket zostaÅ‚ stworzony przez mistrzów tamtego okresu, firmÄ™ która miaÅ‚a praktycznie same hity na swoim koncie, uznane i doceniane Konami. Sam pomysÅ‚ nie wziÄ…Å‚ siÄ™ znikÄ…d, gra powstaÅ‚a na podstawie serii zabawek, a wÅ‚aÅ›ciwie figurek, kart czy komiksów. Jak wiadomo gdy spoÅ‚eczeÅ„stwo podÅ‚apie pomysÅ‚, to w ruch idzie caÅ‚a machina majÄ…ca za zadanie nabić jak najwiÄ™cej kasy wÅ‚aÅ›cicielowi licencji. A jeÅ›li przy okazji skorzystajÄ… gracze to czemu nie? Gra zostaÅ‚a wydana w 1991 roku na NESa, czyli rok po ukazaniu siÄ™ pierwszej serii figurek Monster in My Pocket. Niech te suche fakty posÅ‚użą za poczÄ…tek jak i zachÄ™tÄ™ do dalszej lektury.
Wcielamy siÄ™ w Wampira lub bliżej nieokreÅ›lonego potwora (The Monster), który jest wzorowany na sÅ‚ynnym potworze Frankenstein. Mamy wybór którym chcemy zagrać, wystarczy wcisnąć select na padzie. Sama gra to platformówka, które w tym okresie byÅ‚y najpopularniejsze. Wszystko zaczyna siÄ™ od oglÄ…dania telewizji. Nasi bohaterowie oddajÄ…cy siÄ™ przyjemnoÅ›ciÄ…, zostajÄ… zaskoczeni przez zÅ‚ego czarownika. OczywiÅ›cie ten zÅ‚y ma na celu zniszczenie panujÄ…cego Å‚adu, ale nasi dzielni herosi wyruszajÄ… na ratunek ludzkoÅ›ci. Potwory jak i nasza postać sÄ… rozmiarów niewielkich, zresztÄ… tytuÅ‚ mówi sam za siebie. Przyjdzie nam zwiedzać dom, kanaÅ‚y czy koÅ„cowÄ… lokacje Monster Mountain z ciekawej perspektywy. Kiedy to książka jest dwa razy wiÄ™ksza od nas, a jazda po porÄ™czy na schodach trwa dobrÄ… chwile, wtedy zwykÅ‚a kuchnia może okazać siÄ™ ciekawym przeżyciem. Sam pomysÅ‚ musicie przyznać jest atrakcyjny mimo, że specjalnie oryginalny w grach nie jest.
Lokacje wykonane sÄ… szczegóÅ‚owo i ciekawie. Duża w tym zasÅ‚uga perspektywy jak i dbaÅ‚oÅ›ci o detale. Nasz heros skacze po filiżankach, talerzach, owocach, książkach czy innych przedmiotach, które to można napotkać w przeciÄ™tnym mieszkaniu. OczywiÅ›cie spotykamy również przeszkody w postaci potworów. Na pewno nie można narzekać na ich brak czy małą różnorodność. Dostajemy Å‚adnie animowane monstra, które zaczerpniÄ™te zostaÅ‚y z mitologii, wierzeÅ„, religii czy też literatury. Mamy hydry, minotaury, wiedźmy, zombie, cerbery, harpie, chimery, cyklopy itp. Na swojej drodze napotkamy 40 różnych stworów łącznie z bossami. Przyjdzie nam zwiedzić 6 różnorodnych poziomów, zanim pokonamy koÅ„cowego przeciwnika.
Sama gra nie jest trudna, specjalnie Å‚atwa też. Najpotężniejszy potwór skÅ‚ada siÄ™ na trzy ciosy. Bossowie to inna bajka, trochÄ™ siÄ™ namachamy. Niestety sÄ… schematyczni do bólu i przez to nie stanowiÄ… wiÄ™kszego wyzwania. Przynajmniej ci poczÄ…tkowi, później jest nieznacznie trudniej. Niestety Monster in My Pocket jest krótki. Gdyby nie przeciwnicy i bossowie, można by przebiec dosyć szybko przez wszystkie lokacje. Gra rekompensuje nam to dobrÄ… grafikÄ… i niezgorszÄ… animacjÄ…. Postacie sÄ… szczegóÅ‚owe i dosyć Å‚adnie animowane. Niestety NES (albo programiÅ›ci) nie radzi sobie z dużą iloÅ›ciÄ… animowanych elementów. Można bezproblemowo goÅ‚ym okiem wyÅ‚apać migajÄ…ce fragmenty postaci kiedy to jest ich za dużo na ekranie. A czasami naprawdÄ™ jest ich sporo. Potwory wydajÄ… siÄ™ być zbyt jaskrawe. Co czasami powoduje, że wyglÄ…dajÄ… jak malowane przez dzieci w wieku przedszkolnym malowidÅ‚a. Taka pocieszna papka. Ale sam ich wyglÄ…d oddaje klimat figurek Monster in My Pocket, zresztÄ… przeznaczonych dla mÅ‚odszego konsumenta.
Natomiast udźwiÄ™kowienie jest wysokiej klasy. Czuć, że miejsce na kartridżu i kanaÅ‚y NESa zostaÅ‚y dobrze wykorzystane. Melodia która nam przygrywa jest solidnie wykonana. Każdy poziom ma swój utwór przewodni, który zmienia siÄ™ dopiero na koÅ„cu etapu kiedy to musimy stoczyć walkÄ™ z bossem. Sprawia to, że na monotonie pod wzglÄ™dem oprawy dźwiÄ™kowej nie możemy narzekać. JeÅ›li chodzi o efekty dźwiÄ™kowe, również trzymajÄ… poziom. Potwory wydajÄ… różne dźwiÄ™ki gdy atakujÄ…, przykÅ‚adowo Å›wist gdy nurkujÄ… w szaleÅ„czym amoku. Pokonany boss wydaje z siebie przeszywajÄ…cy jÄ™k, jak na możliwoÅ›ci 8 bitowca Nintendo caÅ‚kiem niezÅ‚y efekt.
Za zabicie przeciwnika dostajemy punkty, natomiast za odpowiedniÄ… ilość punktów dostajemy dodatkowe życia. Nasze zdrowie regenerujemy za pomocÄ… sÅ‚oików z sercem. Gdy gramy z kolegÄ… (a jest taka możliwość) musimy uważać aby bez potrzeby nie zebrać dwóch sÅ‚oików. Kiedy mamy maksymalnÄ… ilość żyć również możemy zebrać sÅ‚oik, co nam nic nie daje, a kompana może lekko zirytować. Na niektórych poziomach można znaleźć klucz lub Å›rubÄ™. Możemy nimi ciskać w przeciwnika, dosyć efektywne w użyciu. Możemy również dotargać któryÅ› z tych przedmiotów do bossa, w wiadomym celu. Jak już wspomniaÅ‚em gra nie jest zbyt trudna. Schody zaczynajÄ… siÄ™ pod koniec. Wtedy stajemy ponownie twarzÄ… w twarz ze wszystkimi pokonanymi wczeÅ›niej bossami. Na szczęście pojedynczo. Gdy siÄ™ już z nimi rozprawimy czeka nas pojedynek z ostatnim przeciwnikiem, który do Å‚atwych nie należy. Jest to czarodziej (Warlock) który to wystÄ™puje w dwóch formach. Po unicestwieniu go przyjdzie nam zmierzyć siÄ™ z nim drugi raz, w trochÄ™ innej postaci.
Część osób pewnie kojarzy ten tytuÅ‚ z Pegasusa. ByÅ‚a normalna wersja i dosyć ciekawy hack w którym to gÅ‚ówni bohaterowie zostali zastÄ…pieni przez Batmana i Flasha. A tytuÅ‚ zostaÅ‚ zamieniony na Batman Flash. Gra byÅ‚a Å‚atwiejsza, już na starcie dostawaliÅ›my 9 żyć (w oryginale 3). I tak oto pierwszy poziom zamiast nazywać siÄ™ "Monsters In My House" zwie siÄ™ "Batman In My House". Czemu akurat Batman i Flash? Nie mam zielonego pojÄ™cia obaj pasujÄ… tutaj jak pięść do nosa. Ale o dziwo gra siÄ™ przyjemnie, trzeba siÄ™ o wiele wiÄ™cej natrudzić żeby zepsuć dobry tytuÅ‚.
Monster in My Pocket od Konami to w istocie dobry platformer z ciekawÄ… otoczkÄ…. Co prawda ma drobne wady które majÄ… nikÅ‚y wpÅ‚yw na grywalność, ale maÅ‚y niesmak pozostawiajÄ…. Rekompensuje nam to sporÄ… różnorodnoÅ›ciÄ… przeciwników, bossów, lokacji i muzyki. A przede wszystkim wysokÄ… grywalnoÅ›ciÄ…, zwÅ‚aszcza w trybie dla dwóch graczy. Sama gra nie jest dÅ‚uga, ale jest to urok tej pozycji jak i wielu innych na NESa, Gdy kolega wpadnie w odwiedziny to w ciÄ…gu dwóch godzin można skoÅ„czyć sporo tytuÅ‚ów i to z najwyższej póÅ‚ki, Å›wietnie bawiÄ…c siÄ™ przy tym i wspominajÄ…c przy brÄ…zowym trunku w jakie tytuÅ‚y siÄ™ kiedyÅ› graÅ‚o. Napis Konami na ekranie tytuÅ‚owym jest wystarczajÄ…cÄ… rekomendacjÄ… dla tej gry.
|
Monster in My Pocket [PAL]
|
Komentarze
Co do gry to zgadzam sie z autorem, przyjemnie siÄ™ gra.