
|
Relaksy to przejaw geniuszu polskiego przemysłu obuwniczego pretendujący do miana kozaków. Producentem tego cuda były Nowatorskie Zakłady Przemysłu Skórzanego „Podhale” w Nowym Targu. Wykonane ze swoistej odmiany ortalionu w połączeniu z plastikową podeszwą były bez wątpienia najbardziej rozpoznawalną marką butów w latach 80tych XX wieku. Cechą charakterystyczną obuwia było wielkie tandetne logo „Relaks” umieszczane zazwyczaj na zewnętrznych stronie górnej części buta.
|  | Jak wieść gminna niesie Relaksy to polska wersja zimowego obuwia, przywiezionego z zachodu przez samego dyrektora przedsiębiorstwa „Podhale”. Przytargał je z urlopu i kazał zrobić podobne tyle, że z naszych materiałów, tak aby przy super niskim nakładzie stworzyć obuwie przystępne dla każdego Polaka.
Relaksy są więc potomkami butów typu „apres-ski”, popularnego szczególnie w krajach alpejskich, czyli „to co się robi i zakłada po zjeżdżaniu na nartach”. Do gigantów typu Austria czy Szwajcaria, których to staraliśmy się naśladować było nam daleko, ale jednak rodzime obuwie które w niczym zachodniemu nie ustępowało (przynajmniej teoretycznie) stworzyć się udało.
|
W sprzedaży, która odbywała się oczywiście przez zapisy w zeszycie u „Pani Krysi” w sklepie obuwniczym, znajdowały się raczej mniejsze rozmiary, co pozwoli sugerować, że ta jakże wyrafinowana oferta skierowana została głównie do dzieci i młodzieży. Tak też i było w rzeczywistości, bowiem kiedy nadchodziła zima w szkołach pojawiały się bachory w obuwiu z Podhala. Dziś uznawane za wyjątkowo obciachowe, ale w latach osiemdziesiątych wśród części dzieciaków były synonimem swoistego lansu, bowiem Relaksy do tanich nie należały. Stawały się jednak znienawidzone przez uczniów wraz z nadejściem pierwszych śniegów. Wtedy to okazywało się, że anty-poślizgowe podeszwy w pełni dyskwalifikują je w zabawach „po szkole”. Właściciele Relaksów mogli zapomnieć o zjeżdżaniu „na butach” z górki, a nawet ślizganiu się po zamarzniętych kałużach!
| Obuwie dostępne było w wielu wersjach kolorystycznych od białych przez beżowe, czerwone, a na granatowych kończąc. Fasonów również było kilka rodzajów, ale najpopularniejsze to oczywiście te klasyczne na płaskiej podeszwie. Do dnia dzisiejszego buty „Relaxy” jak zwykło się je nazywać, są jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli późnego PRLu, a sukces jaki odniosły sprawił, że dorobiły się nawet podróbek (oczywiście bez charakterystycznego logo) wykonywanych przez innych producentów. Niestety ten jakże zacny produkt zniknął już na stałe z naszego rynku, bowiem w połowie lat 90tych ubiegłego wieku, zakłady „Podhale” upadły kończąc tym samym ponad dziesięcioletnią przygodę polskiego społeczeństwa z Relaksami. Pozostaje nam jedynie wspominać z rozrzewnieniem wspaniałe chwile, kiedy to połowa społeczeństwa chodziła w takim samym obuwiu (i to akurat w Relaxach), bo innego po prostu nie było.
|  |
|