Produkcja nowej przygody chÅ‚opca w zielonym kubraczku trwaÅ‚a bagatela 5 lat. Na rynku gier to szmat czasu – prawie caÅ‚a kadencja panowania
Wii na rynku. Samo Ninny w tym czasie nie próżnowaÅ‚o, próbujÄ…c dać swoim fanom najlepszÄ…
ZeldÄ™ w historii. TakÄ… która ukażę markÄ™ w nowym, bardziej odÅ›wieżonym Å›wietle, jednoczeÅ›nie zachowujÄ…c ducha serii.
Przygoda w
The Legend of Zelda: Skyward Sword, rozpoczyna siÄ™ typowo od intra opisujÄ…cego zaistniaÅ‚e wydarzenia. Jako że jest to sam chronologiczny poczÄ…tek serii, dowiadujemy siÄ™ o wojnie w której to siÅ‚y zÅ‚a, chcÄ…c uzyskać niesamowitÄ… potÄ™gÄ™
Triforce’a najechaÅ‚y żyjÄ…cÄ… w pokoju z innymi rasÄ™ ludzi (najpewniej przyszłą rasÄ™ HyliaÅ„czyków). Bogini której owa rasa oddawaÅ‚a cześć, uratowaÅ‚a ich przed zagÅ‚adÄ… wysyÅ‚ajÄ…c niedobitków na maÅ‚ym kawaÅ‚ku lÄ…du wysoko ponad chmury, tam gdzie nikt nie bÄ™dzie w stanie wyrzÄ…dzić im krzywdy. Sama zaÅ› wraz z pomocÄ… innych ras i mocy
Triforce’a, pokonaÅ‚a siÅ‚y zÅ‚a, jednoczeÅ›nie pÅ‚acÄ…c za to wysokÄ… cenÄ™.
Oto początek wszystkiego. My zaś jako obserwator całych zdarzeń widzimy młodego adepta w szkole rycerskiej o imieniu
Link. Próbuje on wyrosnąć na porzÄ…dnego rycerza, jednak sÅ‚abo mu coÅ› idzie, gdyż musi być wiecznie budzony przez swojÄ… najlepszÄ… przyjacióÅ‚kÄ™...
ZeldÄ™! Tak najwiÄ™kszÄ… różnicÄ… już na samym poczÄ…tku gry jest tytuÅ‚owa bohaterka, która tym razem nie pochodzi z rodziny królewskiej Hylianów, a po prostu jest córkÄ… gÅ‚owy akademii Gaepory i zarazem przyjacióÅ‚kÄ…
Linka z dzieciÅ„stwa, których łączy wyjÄ…tkowa więź. Nie powiem, gdy pierwszy raz ujawniono relacje miÄ™dzy owymi bohaterami, byÅ‚em wrÄ™cz zachwycony.
Zelda jest niezwykle ciepłą, żywioÅ‚owÄ… dziewczynÄ…, która to bardzo troszczy siÄ™ o wiecznego Å›piocha. ZresztÄ… tego typu relacje miÄ™dzy owÄ… dwójkÄ… bohaterów najczęściej odnaleźć można w cel-shadingowych odsÅ‚onach serii.
Miasteczko w którym żyjÄ™
Link i
Zelda nazywa siÄ™
Skyloft. Może nie jest jakichÅ› ogromnych rozmiarów, jednak jest co pozwiedzać. Jak wspomniaÅ‚em wczeÅ›niej, nasz bohater uczÄ™szcza do szkoÅ‚y rycerskiej, a tak siÄ™ akurat zÅ‚ożyÅ‚o, że wÅ‚aÅ›nie nadszedÅ‚ czas egzaminu „Wing Ceremony” w którym to biorÄ… udziaÅ‚ uczniowie majÄ…cy zadatki na otrzymanie promocji do nastÄ™pnej klasy. W tym miejscu my gracze bierzemy sprawy w swoje rÄ™ce i za pomocÄ… naszego pierzastego kompana, których w grze nazywa siÄ™
Loftwingami (każdy mieszkaniec Skyloftu jest połączony więzią od urodzenia z danym ptakiem) musimy wygrać egzamin. Oczywiście gra nie mogłaby nazywać się
The Legend of Zelda, gdyby nie chodziło w pewnym znaczeniu o uratowanie tytułowej protagonistki przed siłami zła. Tak też jest i w
Skyward Sword.
Zelda wraz ze swoim latajÄ…cym towarzyszem wpada wprost na trÄ…bÄ™ powietrznÄ…, która to zrzuca jÄ… pod poziom chmur, gdzie jeszcze nikomu z mieszkaÅ„ców podniebnego miasta nie udaÅ‚o siÄ™ niÄ… przedrzeć. OczywiÅ›cie nie zdradzÄ™ w jakich okolicznoÅ›ciach siÄ™ to dzieje.
Tak oto wyruszamy z misjÄ… odnalezienia naszej przyjacióÅ‚ki do Å›wiata zwanym
"The Surface" (tÅ‚um. Powierzchnia). Jak mogÅ‚oby siÄ™ wydawać, typowo dla tej serii musielibyÅ›my ruszyć fabułę do pewnego momentu w którym dostaniemy wolnÄ… rÄ™kÄ™ przemierzania Å›wiata, co nie raz byÅ‚o możliwe dopiero w poÅ‚owie gry. W
Skyward Sword, jest jednak troszeczkę inaczej, gdyż już od momentu uzyskania
Goddess Sword możemy przemierzać caÅ‚y Å›wiat, który aktualnie mamy do dyspozycji. A jest gdzie pochodzić.
Sam
Skyloft oprócz owego miasteczka, podzielony jest na malutkie lewitujÄ…ce wysepki, gdzie na niektórych znajdziemy tylko skrzynki z jakimÅ› skarbem, na innych bÄ™dzie to z kolei pojedynczy domek lub NPC oferujÄ…cy nam jakÄ…Å› mini-grÄ™. W przeciwieÅ„stwie do
Wind Waker’a czy
Spirit Tracks, gdzie wielu uważa, że najwiÄ™kszÄ… wadÄ… tych części jest monotonne podróżowanie (kwestia gustu) w
Skyward Sword, na pewno nikt nie będzie narzekał. Jak wcześniej wspominałem do dyspozycji mamy pierzastego przyjaciela zwanym jako
Loftwing. Kierujemy nim nie za pomocą gałki, a za pomocą samych wychyleń Wii lota (jak np. płaszczką w
Super Mario Galaxy). Sterowanie jest bardzo wygodne oraz intuicyjne, a samo przemieszczanie zajmuje dosłownie chwile, dzięki czemu nikt nie powinien poczuć znużenia tym bardziej, że sami bierzemy w tym czynny udział.
JednÄ… ze znacznych różnic jakie można szybko dostrzec jest uksztaÅ‚towanie Å›wiata. WczeÅ›niej wiÄ™kszość Å›wiÄ…tyÅ„ i innych lokacji odwiedzaliÅ›my tylko raz, góra dwa razy i brnÄ™liÅ›my dalej. Tym razem mamy w wiÄ™kszym stopniu backtracking, ponieważ caÅ‚y Å›wiat zostaÅ‚ bardziej skondensowany na kilku gÅ‚ównych lokacjach sÅ‚użących za swego rodzaju huby. OczywiÅ›cie już uspokajam malkontentów, obawiajÄ…cych siÄ™ monotonnoÅ›ci. Lwia część akcji dzieje siÄ™ wÅ‚aÅ›nie na
The Surface, który to podzielony jest na trzy gÅ‚ówne regiony. Gdy odwiedzamy coraz to nowsze miejscówki, kolejne tereny bÄ™dÄ… sukcesywnie odkrywać siÄ™, a trzeba powiedzieć, że różniÄ… siÄ™ od siebie w znacznym stopniu, czy to stylistycznie, czy tym bardziej wielkoÅ›ciÄ… lub iloÅ›ciÄ… dostÄ™pnych kondygnacji. Wraz z postÄ™pem w grze, uksztaÅ‚towanie terenu niektórych z nich ulegajÄ… drastycznym zmianom. Nie mamy wiÄ™c do dyspozycji dwóch miejscówek na krzyż przez całą grÄ™, lecz z jednej gÅ‚ównej co rusz pojawia siÄ™ wiÄ™cej odnóg do nowych terenów, które swobodnie możemy zwiedzać (a raczej jest to wskazane jeżeli ktoÅ› chce zdobyć wszystko w grze). Skoro już jestem przy lokacjach to warto napomknąć parÄ™ sÅ‚ów o zupeÅ‚nie nowych rasach (choć trafić także można na starych towarzyszy), które napotkamy podczas naszej wÄ™drówki. SÄ… to: Kikwi – bojaźliwa rasa przypominajÄ…ca hybrydÄ™ ptaka kiwi z roÅ›linÄ…, a ze wzglÄ™du na kolor upierzenia (?) nazywane sÄ… „Pandami”. Kolejna rasa zwie siÄ™ Mogma – jest to plemiÄ™ kretów wiecznie szukajÄ…ca skarbów. Ostatni nowy gatunek to Parella – najbliżej im do typowych oÅ›miornic.
W przypadku podróży lÄ…dowych
Nintendo również zadbaÅ‚o o parÄ™ udogodnieÅ„. PierwszÄ… z nich jest możliwość krótkiego sprintu, który także umożliwia wbiegniÄ™cie na wyższe kondygnacje (koniec mÄ™czenia siÄ™ ze wskoczeniem na wyżej umieszczone póÅ‚ki!). DrugÄ… rzeczÄ… sÄ… rozlokowane w wielu miejscach statuy ptaków, które nie dość że sÅ‚użą za save point, to jednoczeÅ›nie dziÄ™ki nim możemy szybko powrócić do
Skyloftu na strudze ciepÅ‚ego powietrza. Zapewne wielu teraz spyta siÄ™ „jak to unosi siÄ™ na strudzÄ™ ciepÅ‚ego powietrza?”. Ano kolejnÄ… nowoÅ›ciÄ…, a raczej przeróbkÄ… jest otrzymany na poczÄ…tku gry maÅ‚y żagiel, dziÄ™ki któremu nie straszne sÄ… nam skoki z dużych wysokoÅ›ci (choć kierować nim w powietrzu nie możemy).
Skoro już jestem przy wymienianiu zmian, to nie sposób nie wspomnieć o sterowaniu i itemach, które bÄ™dÄ… nam uÅ‚atwiać przeprawÄ™ do koÅ„ca gry. Jak zapewne wie każdy, firma z Kioto już jakiÅ› czas temu częściowo odeszÅ‚a od ciÄ…gÅ‚ego wciskania przycisków na rzecz czujników ruchu (np. w
Zeldzie: Twilight Princess). W przypadku
Skyward Sword, zaprezentowany jest zupełnie inny poziom dzięki zaimplementowaniu
Wii Motion Plus, co przeÅ‚ożyÅ‚o siÄ™ na odwzorowanie ruchów miecza w skali 1:1. MogÄ™ Å›miaÅ‚o powiedzieć, że nie wyobrażam sobie kolejnych
Zeld na stacjonarki
Nintendo bez zaimplementowania owego sterowania. Każdy ruch rÄ™ki rzeczywiÅ›cie przerzucany jest na ekrany naszych telewizorów. Przy czym mogÄ™ siÄ™ zaÅ‚ożyć, że nie jedna osoba poÅ›wiÄ™ci chwilÄ™ czasu tylko na to, aby popodziwiać jak obracajÄ…c
Wiilota o kilka stopni w lewo lub prawo,
Link zrobi dokÅ‚adnie to samo ze swoim mieczem. OczywiÅ›cie jeżeli ktoÅ› myÅ›li, że w 5 minut zaÅ‚apie caÅ‚e sterowanie, to jest w wielkim błędzie. Przyzwyczajenie siÄ™ do nowego sposobu walki, do możliwoÅ›ci i ograniczeÅ„ ludzkiej anatomii sprawia, że wiele osób może zrazić siÄ™ takim sterowaniem. Dlatego z miejsca odradzam nowÄ…
ZeldÄ™ osobom, którym nawet nie chce siÄ™ siÄ™gnąć po pilota od TV, gdyż to nie jest tytuÅ‚ dla was.
Na trening warto wiÄ™c poÅ›wiÄ™cić dÅ‚uższÄ… chwilÄ™. OsobiÅ›cie twierdzÄ™, że jak ktoÅ› poÅ›wiÄ™ci max. 2h to w zupeÅ‚noÅ›ci wystarczy. DziÄ™ki temu każdy zaoszczÄ™dzi sobie nerwów podczas potyczek, które również sÄ… nie mniej interesujÄ…ce. WiÄ™kszość przeciwników zostaÅ‚a skonstruowana tak, aby walka nie byÅ‚a typowo na odwal siÄ™ (czyli machaniem klingÄ… na wszelkie strony), lecz aby wysilić trochÄ™ szare komórki. Dla przykÅ‚adu taka Deku Baba majÄ…ca twardy pancerz na wierzchu, wystÄ™puje w trzech odmianach, każda z nich rożni siÄ™ sposobem otwierania paszczy, który odsÅ‚oni miÄ™kki Å›rodek. Zadaniem gracza bÄ™dzie ciÄ™cie nie tylko pod odpowiednim kÄ…tem ale również zwracanie uwagi na ustawienie klingi, bo przecież pÅ‚askÄ… stronÄ… miecza ciąć siÄ™ nie da. Jednak to nie jedyny sposób w jaki można pokonać Deku BabÄ™, ale inne metody pozostawiam graczom do odkrycia samemu. W ten sposób twórcy zaimplementowali w samej walce mini-grÄ™ logicznÄ…, co tylko jeszcze bardziej urozmaica rozgrywkÄ™. NaprawdÄ™ należą siÄ™ za to pochwaÅ‚y, tym bardziej w momencie, gdy
Wiilot nam siÄ™ wycentruje, nie jesteÅ›my zmuszani do czÄ™stej kalibracji caÅ‚ego kontrolera, ponieważ wystarczy nakierować pointer na Å›rodek ekranu i wcisnąć strzaÅ‚kÄ™ w dóÅ‚.
Tyle o samym sterowaniu i walki mieczem, a przecież do dyspozycji jest mnóstwo innych akcesoriów, pomijajÄ…c już tak oczywistÄ… tarczÄ™, którÄ… używamy za pomocÄ…
Nunchuka, dlatego najlepiej jest trzymać go trochÄ™ pod kÄ…tem do siebie, jakby siÄ™ jÄ… rzeczywiÅ›cie trzymaÅ‚o w rÄ™ku. Mamy również m.in. latajÄ…cego mechanicznego żuczka, którego możemy wysÅ‚ać w celu rekonesansu, zebrania jakiegoÅ› obiektu, czy aktywowania krysztaÅ‚u. WracajÄ… też takie przedmioty jak magiczny gar (który tym razem zamiast wsysać powietrze, wydmuchuje je), bicz (dziÄ™ki któremu przedostaniemy siÄ™ nad maÅ‚ymi przepaÅ›ciami lub zÅ‚apiemy nim wroga) czy krecie rÄ™kawiczki. O tak oczywistych jak Å‚uk, bomby czy proca nie muszÄ™ chyba wspominać i choć prawie wszystkie wystÄ™powaÅ‚y w poprzednich odsÅ‚onach, tak jednak ich zastosowanie ulegÅ‚o lekkim zmianom, co również siÄ™ ceni. W koÅ„cu po co zmieniać caÅ‚kowicie coÅ› co Å›wietnie siÄ™ sprawdzaÅ‚o? I tym razem mogÄ™ zapewnić wszystkich, że korzystanie z nich dziÄ™ki wprowadzeniu
Wii Morion Plus, to czysta frajda i przyjemność. Sam łuk posiada dwa sposoby celowania i strzelania, wszystko zależne od gustu i wygody.
PrzejdÄ™ do motywu, który mnie osobiÅ›cie najbardziej cieszy z caÅ‚ej gry, a mianowicie elementy zbieractwa. Mamy dwie kategorie: jedna to owady, druga to różnego rodzaju kruszce itp. I tak owady rozlokowane sÄ… po caÅ‚ym Å›wiecie (najczęściej Å‚apiemy je za pomocÄ… siatki), używamy do ulepszenia wszelakich mikstur, od leczÄ…cych, po wydÅ‚użajÄ…cych czas sprintu, na odnawiajÄ…cych zużycie tarczy. Tak, tym razem nasze tarcze ulegajÄ… zniszczeniu, nie tylko przez ogieÅ„, ale poprzez samÄ… walkÄ™. NieumiejÄ™tne blokowanie ataków szybko może doprowadzić do jej caÅ‚kowitego zniszczenia. Drugim elementem sÄ… różnego rodzaju kruszce, krysztaÅ‚y, wyschniÄ™te kÄ™pki trawy, glutki itp. SÅ‚użą do ulepszania naszych akcesoriów: od tarcz (jest ich kilka rodzajów, gdzie każdÄ… z nich ulepsza siÄ™ dwukrotnie), procy, Å‚uku, po sakiewki na bomby i strzaÅ‚y koÅ„czÄ…c. Gdzież to je można znaleźć? Część z tych przedmiotów znajdziemy „w terenie”, wykopujÄ…c z ziemi, przesuwajÄ…c kamienie itp. Inne z kolei zdobÄ™dziemy tylko poprzez zÅ‚apanie maÅ‚ych ptaszków lub pokonanie pewnych stworów, a muszÄ™ przyznać, że lista stworów które napotkamy zasÅ‚uguje na sÅ‚owa uznania (nie tylko ze wzglÄ™du na ich pokaźnÄ… ilość ale również stylistykÄ™). Tak wiÄ™c w
Skyward Sword, znajdziemy nie tylko całą plejadÄ™ znanych przeciwników ale także coÅ› zupeÅ‚nie nowego: od Deku Baby, Bokoblinów w różnych odmianach kolorystycznych po wielkie Mobliny, Lizalfosy, Chu Jelly czy Spumy koÅ„czÄ…c (sÄ… to swego rodzaju żaby wypluwajÄ…ce kule prÄ…du, ognia etc.). Jednym z najbardziej komicznych przeciwników sÄ… ptaki o nazwie „Guay”, które to pikujÄ…c spuszczajÄ… na nas wÅ‚asnÄ…... kupkÄ™. Gdy na gÅ‚owie
Linka leży taki „Å›mierdzÄ…cy krecik”, wyglÄ…da to przezabawnie.
Motyw zbieractwa uważam więc za strzał w dziesiątkę tym bardziej, że gra jest tak zaprojektowana, iż nie trzeba niczego polepszać by ujrzeć napisy końcowe. Wszystko jest dobrowolne, co tym bardziej zachęca do przemierzania świata z podstawowym wyposażeniem w celu zmierzenia się z co trudniejszymi przeciwnikami.
KolejnÄ… zaletÄ… nowej
Zeldy jest otrzymana na poczÄ…tku „sakiewka podróżnika”. To wÅ‚aÅ›nie w niej umieszczamy wszelkiego rodzaju butelki, tarcze, medaliony, itp. MajÄ…c na poczÄ…tku do dyspozycji tylko 4 sloty (max. jest ich 8), trzeba dokÅ‚adnie kilka razy zastanowić siÄ™, co tak naprawdÄ™ jest nam aktualnie potrzebne. Nie dotyczy to broni oraz itemów stricte fabularnych, które posiadajÄ… swojÄ… osobnÄ… przestrzeÅ„. SkÄ…d można czerpać owe przedmioty? Wszelkiego rodzaju butelki i temu podobne możemy znaleźć podróżujÄ…c po Å›wiecie, zaÅ› sakwy na bomby, strzaÅ‚y, czy tarcze odnajdziemy na bazarze, w centrum
Skyloftu. To tam możemy zanieść niepotrzebne rzeczy do przechowalni, naprawić tarczÄ™, upgrade’ować przedmioty, kupić mikstury czy nawet pójść do wróżki, aby za drobnÄ… opÅ‚atÄ… przepowiedziaÅ‚a nam przyszÅ‚ość. JeÅ›li chodzi o rarytasy pokroju zwiÄ™kszenia iloÅ›ci slotów na dodatkowe itemy, czy wiÄ™kszy „portfel” (na znane wszystkim Rupie), to kupimy je u Beedle’a latajÄ…cego w swoim pseudo sklepiku nad bazarem.
Jak widać możliwoÅ›ci jest caÅ‚y ogrom. Podobnie mogÄ™ powiedzieć o napotykanych postaciach, które tym razem bez wiÄ™kszego trudu lepiej poznamy, dziÄ™ki naszej towarzyszce
Fi. Jest ona naszym przewodnikiem po całym świecie (zazwyczaj ukrywa się w mieczu). Można śmiało powiedzieć, że jest ona ulepszoną wersją Navi z
Ocariny of Time. Posiada ciekawą osobowość, komentując przy tym wszystko, co nas spotyka. Jako że nie posiada uczuć, jej odniesienia są czasami naprawdę kuriozalne i zabawne. Dzięki niej dowiemy się z kim lub czym mamy do czynienia, niezależnie od tego czy jest to NPC czy też jakiś przeciwnik.
Tak bogato wyposażeni, możemy więc przemierzać wszelkie zakątki świata jakie nam dało do dyspozycji
Nintendo. Muszę przyznać, że jest co zwiedzać i czego szukać, a to dlatego że nie mamy tutaj typowo styczności z samymi Piece of Hearts, czy powiększaniem portfela jak w poprzednich
Zeldach. Mamy do dyspozycji sporÄ… ilość sub-questów od różnych NPC’ów w tym jeden trwajÄ…cy prawie przez całą grÄ™. Po wiÄ™kszoÅ›ci lokacji porozrzucane sÄ… również szeÅ›ciany zwane „Goddess Cubes”, które aktywujemy używajÄ…c specjalnego ataku, po czym odszukujemy je po Å›wiecie. Ze wzglÄ™du na ich ilość, aktywowane skrzynie ukazane sÄ… na mapie Å›wiata, co zaoszczÄ™dza niepotrzebnych frustracji. To nie koniec możliwoÅ›ci, ponieważ jest sporo mini-gier od szukania w doÅ‚kach rupii, poprzez powietrznÄ… odmianÄ™ „KoÅ‚a Fortuny”. Dla mnie najciekawszym jest walka z pokonanymi bossami pod rzÄ…d na jednym pasku serduszek majÄ…c do dyspozycji tylko te itemy, które mieliÅ›my podczas rzeczywistej walki, a muszÄ™ powiedzieć, że jest o co walczyć.
Czas w koÅ„cu przejść do dwóch kolejnych wielkich aspektów gry. Pierwszym z nich jest udźwiÄ™kowienie. Otóż Nintendo po raz pierwszy w historii serii pożegnaÅ‚o siÄ™ z muzykÄ… MIDI, po czym wskoczyli na głębokÄ… wodÄ™, jakÄ… jest muzyka grana przez żywÄ… orkiestrÄ™ symfonicznÄ…. Jedyne co mogÄ™ w tym przypadku powiedzieć jest to, że osoby nie posiadajÄ…ce odpowiedniego nagÅ‚oÅ›nienia, korzystajÄ…ce tylko z gÅ‚oÅ›niczków w TV bardzo wiele stracÄ…, gdyż efekt w Dolby Pro Logic II jest piorunujÄ…cy (aż strach pomyÅ›leć co by byÅ‚o przy Dolby 5.1). Nie raz zdarzy siÄ™ wielu osobom poczuć gÄ™siÄ… skórkÄ™, gdy usÅ‚yszÄ… piÄ™kne melodie podczas przeróżnych scenek (których tym razem jest od groma, jednak nie sÄ… one wrzucone na siłę), czy nawet w czasie podróży na
Loftwingu. WedÅ‚ug mnie nie sposób siÄ™ nimi znudzić, nie narzucajÄ… siÄ™, nie odwracajÄ… uwagi od tego co najważniejsze czyli gameplayu, a piÄ™knie uwydatniajÄ… każdÄ… spÄ™dzonÄ… chwilÄ™ w każdej zwiedzanej lokacji.
Drugim i chyba najbardziej oczywistym jest grafika. Po raz kolejny nie jestem w stanie powiedzieć czegokolwiek zÅ‚ego na jej temat. Tyle że również i w tym przypadku bez odpowiedniego TV i oryginalnego kabla Component każdy gracz straci wiele. OsobiÅ›cie uważam, że graficznie to szczyt możliwoÅ›ci
Wii. DziÄ™ki technice Cel-shadingu oraz impresjonistycznego stylu i zarazem hoÅ‚du dla „Paula Cezanne” efekt jest zdumiewajÄ…cy. W peÅ‚ni Å›wiadomie mogÄ™ stwierdzić, iż czÅ‚owiek czuje siÄ™ jakby podróżowaÅ‚ po żywym obrazie, tego nie da siÄ™ opisać, to trzeba zobaczyć samemu! Zdaje sobie jednoczeÅ›nie sprawÄ™, że ta stylistyka nie każdemu przypadnie do gustu (zwÅ‚aszcza zwolennikom mrocznych
Zeld w stylu dark fantasy).
Wydawać by siÄ™ mogÅ‚o, że to gra idealna, niestety takie nie istniejÄ…. Przyczepić siÄ™ mogÄ™ do trzech rzeczy, które mogÄ… wydawać siÄ™ trywialne. Jest to m.in. brak możliwoÅ›ci podróżowania w nocy
Loftwingiem, co jest oczywiście wytłumaczone w grze dlaczego nie można, ale jednak jako fana
Wind Waker’a boli mnie to, że nie mogÄ™ zobaczyć w
Skyward Sword piÄ™knego wschodu i zachodu sÅ‚oÅ„ca latajÄ…c w przestworzach. KolejnÄ… wadÄ… jest wedÅ‚ug mnie za maÅ‚a ilość side-questów (ponownie w
Wind Waker, a zwłaszcza w
Majora’s Mask byÅ‚o tego wiÄ™cej) gdyż po ich skoÅ„czeniu odczuwa siÄ™ pewien niedosyt. OstatniÄ… wadÄ… jakÄ… osobiÅ›cie wytykam jest w nielicznych momentach aliasing (sÄ… to zÄ…bki na kantach obiektów) najczęściej nazbyt widoczny podczas scenek przerywnikowych.
Osobiście twierdze iż owa
Zelda speÅ‚nia wszelkie kryteria nie tylko na tytuÅ‚ roku lecz również na najlepszÄ… grÄ™ tej generacji. Zróżnicowane bogactwo gameplay’u, przepiÄ™kna pastelowa grafika, urzekajÄ…cy soundtrack zagrany przez żywÄ… orkiestrÄ™ symfonicznÄ… oraz intuicyjne i dopracowane sterowanie sprawiajÄ…, że nie ma siÄ™ do czego przyczepić. Fani serii na każdym kroku odnajdywać bÄ™dÄ… wszelakie smaczki z poprzednich odsÅ‚on, a dla tych najbardziej wytrwaÅ‚ych po jedno krotnym skoÅ„czeniu gry, czeka „Hero mode” w którym poziom trudnoÅ›ci znaczÄ…co wzrasta. PodsumowujÄ…c
The Legend of Zelda: Skyward Sword to ukoronowanie pięknych 25 lat z chłopcem w zielonym kubraczku jakie mogło zaoferować nam
Nintendo i tylko fanboy konkurencyjnej platformy mógÅ‚by stwierdzić iż ten tytuÅ‚ jest nie grywalny lub nudny. Innym zaÅ› tÄ… produkcje szczerze polecam i stanowczo stwierdzam iż warto byÅ‚o czekać na niÄ… 5 lat.
Komentarze