Nintendo Direct- podsumowanie

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
TankerPL
'doskakuje do klawiatury'
'doskakuje do klawiatury'
Posty: 39
Rejestracja: 2021-12-23, 05:32

Nintendo Direct- podsumowanie

Post autor: TankerPL » 2022-02-10, 20:45

Witam, w dniu wczorajszym 2022/02/09 miał miejsce Nintendo Direct. Pierwszy w tym roku i pewnie nie ostatni. Jakby ktoś nie wiedział Nintendo Direct to "przegląd" zapowiedzi na (w tym wypadku) Nintendo Switch, które mają ukazać się w tym roku. Zwykle jest to zbiór trailerów, a między nimi przedstawiciel Nintendo/ zaproszony gość opowiada o grze. Jeśli chodzi o wczorajszy Direct mnie osobiście nie zaciekawiło prawie nic, jeśli chodzi o premiery na Switcha to od jakiegoś czasu nie ma takiej pompy jak w 2017 jak wychodził w gruncie rzeczy hit za hitem- Zelda, Mario + Rabbits, Odyssey.

Jedyne pozycje, które przykuły moją uwagę zarówno "wielkością" marki czy po prostu zawód na całej linii.

1) Fire Emblem Warriors: Three Hopes. Nie jestem fanem serii (jedyne co fajne mi się oglądało to jak kolega grał właśnie w Fire Emblem Warriors [coś jak Age of Calamity wyszło]). Rozumiem, dla Nintendo jest to głośna marka, ale przyznam szczerze mnie nie zachęca do kupna. I to też przez to, że po prostu nie przepadam za takimi grami (tj. jRPG/ poza paroma wyjątkami)

2) Advance Wars 1 = 2 Re-Boot Camp. Grałem kiedyś w jedynkę na Game Boy Advance, dosyć przyjemnie spędzony czas. Widzieć to w odświeżonej wersji skradło me serduszko w pewnym momencie, natomiast po zobaczeniu ceny za wydanie pudełkowe (na stronach typu ultima/konsoleigry) stwierdziłem, że lepiej kupić klasyczne wydanie na GBA. Gra wydaje się po prostu zapchaj dziurą na ten rok w kalendarzu premier albo "sprawdzenie" rynku i może wydanie faktycznego Advance Wars na Nintendo Switch?

3. Splatoon 3 - Salmon Run Next. Marka, która zadebiutowała na Wii U cieszyć się będzie "drugą" częścią wydaną na Nintendo Switch. Kto grał ten wie, że pomimo cukierkowego podejścia jest to mega wciągająca rozgrywka, szczególnie jeśli chodzi o oczywiście granie online. Po trailerze widać, że jest to coś w rodzaju Zelda: Twilight Princess. Przynajmniej dla mnie, że z kolorowej sielanki dostajemy ciemniejszy kontrast kolorów (nie wiem jak to określić, przepraszam). Niemniej może to być też tylko plansza z trailera, a reszta po staremu- nasiąknięta pastelami rozgrywka. Co do kampanii single player, szczerze mówiąc nie zgłębiałem tematu, ale znając życie będzie szczątkowa jak w części drugiej.

4. Xenoblade Chronicles 3. To jest właśnie tej wyjątek u mnie z jRPG. Nie jest to oczywiście marka, za którą dałbym się pozbawić klejnotów, niemniej od Wii przez New 3DSa, Wii U jest to naprawdę super gra. Przyjemnie mi się grało szczególnie na New 2DS w 1kę. Wydaje się solidną pozycją jak Fire Emblem, ale wiadomo, że jest to gra dla konkretnego targetu (fanów/sympatyków serii).


5) Mario Strikers: Battle League. Jeśli dobrze pamiętam była też podobna gra na Nintendo Gamecube i Wii. Innymi słowy "Mario Kart" tylko, że zamiast pojazdów gramy w piłkę nożną. Szczerze powiedziawszy jest to dość ciekawe wciśnięcie Mariana w sport (poza tennisem i golfem). Zapewne nie jest to tytuł, który porwie wielu, ale jak ktoś lubi pyknąć w FIFĘ z ziomkami przy browarku to podejrzewam, że czasem zamiast kolejnego El Clasico będzie mógł myknąć El Marianico (słabe, wiem). Ciekawi mnie czy emocje będą podobne jak po dostaniu czerwonym żółwiem w Mario Kart przed linią mety xD

6). Nintendo Switch Sports. A propos gier sportowych. Nowe "Nintendo Sports" nie jest to remake z Wii (chociaż są znane kręgle, tennis i badminton), ale zapowiada się równie ciekawie. Po trailerze najbardziej mi się spodobała piłka nożna z joy-conem na udzie. Nie trudno oprzeć się wrażeniu, że w pewnym momencie joy-con się zsunie z uda i uderzy w telewizor, ale cóż xD. Nie jest to oczywiście system seller, ale śmiało można powiedzieć, że kolejne coś aby pokazać możliwości techniczne kontrolerów od Switcha (po 1-2 Switch i Nintendo Labo).

Z odświeżonych tytułów dostaniemy: Chrono Cross (też jakiś RPG); Star Wars: Force Unlished, nie jestem fanem Star Wars, ale ziomek ma na PS2 i wygląda dość solidnie; Assassin's Creed: The Ezio Collection, czyli po Rebel Collection kolejny zbiór Assassynów, jak ktoś nie grał nigdy i cena będzie też 160zł to czemu nie, zawsze to kilkadziesiąt godzin ze Swtichem; zapowiedziane też jest DLC do Mario Kart 8 :) ,czyli na 9tkę nie prędko możemy liczyć.

Co ciekawe nie pokazany został żaden nowy trailer z The Legend of Zelda: Breath of the Wild II, a podobno ma być gra dostępna już na jesień tego roku. Szczerze mówiąc dość ciekawy termin, bo oczywiście na zimę najgrubsze tytuły zawsze wychodzą, więc albo Nintendo wie co robi i zamiecie tą grą; albo są w miejscu gdzie słońce nie dochodzi i się nie wyrobią. Ewentualnie Nintendo ponownie ogarnęła arogancja (jak po sukcesie NESa i SNESa). Dalej nie ma informacji o Metroid Prime 4, które było zapowiadane w lipcu 2017, więc tutaj również chyba nie ma co robić sobie nadziei, że doczekamy się w tym roku.

Z innych informacji poza Nintendo Direct wynika, że Nintendo zaczęło pracę nad nową konsolą. Z informacji wyczytanych na różnych stronach pojawią się data 2024. Oznacza to, że Switch Pro prawdopodobnie będzie po prostu nową konsolą. Ciekawe czy będzie jak Wii (ulepszony Gamecube) czy Wii U jeśli chodzi o sukces. Znając również politykę Nintendo Switch będzie jeszcze "przy życiu" (wydawanie nowych gier) jakiś czas po premierze nowej konsoli (jak to miało miejsce z 3DSem).

Niemniej rok pod znakiem Nintendo zapowiada się dość solidnie. Na ten moment fajerwerków nie ma, ale też aż tak słabo też nie jest.
It' morphin time! Tyranozaur!

Awatar użytkownika
cissic
'normalnie deBesciak'
'normalnie deBesciak'
Posty: 891
Rejestracja: 2016-03-16, 09:58

Re: Nintendo Direct- podsumowanie

Post autor: cissic » 2022-02-12, 16:12

Ja tam najbardziej czekam na Kirby and the Forgotten Land.

https://www.youtube.com/watch?v=_B-qk4_V2jY

Reszta gier mnie średnio grzeje z Directa, choć zapewne kupię do kolekcji remastera Chrono Cross i rimejka Advance Wars 1 + 2 Re-Boot Camp. DLC Mario Kart też pewnie nabędę dla dzieciaka, bo sam wielkim fanem kartów nie jestem. Ogólnie ostrze sobie zębiska jeszcze na nowego Donkey Konga, ale gra zapewne wyskoczy dopiero za rok. Nowej Zeldzie też pewnie nie odmówię, ale tu podobnie jak w przypadku Konga nie mamy żadnych konkretów

ODPOWIEDZ